poniedziałek, 18 lutego 2013

cd prac z brązu. Tym razem trochę bardziej "skomplikowane", chociaż sama kostka na taką nie wygląda:)  W jednym i drugim połączyłam brąz ze srebrem.








Poza brązem zrobiłam też kilka prac z ACS. Wciąż eksperymentuję i próbuję nowych form i nie zawsze jestem zadowolona z efektu końcowego. Mam jednak nadzieję, że kiedyś zrobię coś z czego naprawdę będę dumna:) A tymczasem: "cygaro", "skrzydła anioła" oraz dwie kule: bursztynowa i jadeitowa - ubrane w srebrne czapeczki:)








czwartek, 24 stycznia 2013

Witam wszystkich po długiej przerwie.
Szczerze mówiąc miałam już nic nie robić, ale jak widać nie potrafię przestać. Przerwa dobrze mi zrobiła, odpoczęłam nabrałam dystansu:) Zaprzyjaźniłam się też z nowym materiałem t.j. Goldie Bronze. Co prawda zrobiłam tylko proste projekty, ale jestem nim zachwycona i na pewno wkrótce pokażę coś bardziej skomplikowanego.
 Dzisiaj chciałam wam pokazać bransoletki, które ostatnio "męczę" i przygotowuję do wystawienia w galeriach.
Zrobione są z ręcznie wycinanej przeze mnie skóry z elementami wykonanymi z ACS i goldie bronz.  Całość podklejona filcem i zapinana na nap. Mam nadzieję, że się spodobają:).


















  
 Ponadto dwa klasyczne wisiorki z ACS i jeden miedziany wrap, który powstał "mimochodem" i trochę przypadkiem . Po tak długiej przerwie ciężko było mi się zebrać do pracy, dlatego wisiorki raczej nieskomplikowane. Srebrne z szafirami a miedziany z fluorytem.

 







czwartek, 24 maja 2012

:) dzisiaj dwie starsze prace, które na potrzeby targów wróciły do mnie, a które wcześniej nie zdążyłam sfotografować:)
pierwszy wisiorek z cudownym kamieniem Smithsonit:) W rękach, a raczej na szyi mojej przyjaciółki:) Bardzo się cieszę, że to właśnie ona go nosi, bo kamień naprawdę wyjątkowo piękny:)



 A propo przyjaciół, taka mała dygresja:) W życiu spotykamy wielu ludzi, często bardzo inteligentnych, ale niestety nie zawsze mądrych życiowo, zawistnych, zazdrosnych i często zaściankowych:(  Ja miałam szczęście, znalazłam w swoim życiu "bratnie dusze". Jedną z nich jest mój mąż, z czego bardzo się cieszę, oraz dwie wierne i oddane przyjaciólki, które cokolwiek by się nie działo stoją zawsze w mojej obronie:) Każda z nas ma swoje rodziny, mężów, dzieci ale mimo wszystko nadal potrafimy trzymać się razem i wspierać. Co wcale nie jest takie oczywiste i łatwe. Dlatego tak przy okazji tego wisiorka, chciłabym im podziękować za wyrozumiałość, cierpliwość i lojalność, którą cenię najbardziej:)

 Druga praca to bransoletka z bursztynem. Dostałam ogromny bursztyn, z którego miałam zrobić bransoletkę:) Wierzcie mi, bursztyn był dużo większy niż na zdjęciu, troszkę go zeszlifowałam, zrobiłam w nim wcięcia, co by przestał być "kartoflem" i ostatecznie oprawiłam w srebro. Połączyłam technikę art clay silver z tradycyjnym lutowaniem i wyszła niesamowicie duża i bardzo bogata bransoleta:) Zupełnie nie w moim stylu, ale...czego nie robi sie dla klientek:)






I na koniec wspomniana we wcześniejszym poście ceramika:)

Na początek nie chciałam robić nic odkrywczego, bo niewiadomo co wyjdzie, dlatego zrobiłam znany motyw różany w połączeniu z ceramiką w dwóch kolorach zielonym w centrum i czerwienią na zewnatrz. Wyszło wg mnie nieźle:) W planach ceramiczna bransoleta z motywem liścianym ze srebra, ale to za jakiś czas:)
Ponadto chciałam wam pokazać parę koralików, które zrobiłam. Okazało się, że w ceramice szkliwienie jest natrudniejsze i nie zawsze wychodzi to co byśmy chcieli:) Przekonałam się na własnej skórze:) Najciekawsze koraliki pokazuję:) Mam nadzieję, że was nie zanudziłam:)





Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie:)

wtorek, 15 maja 2012

witam wszystkich serdecznie:)
Muszę odnieść się do ostatnich komentarzy dotyczących mojego zdowia itp. (komentarze usunęłam, ponieważ jest to blog o biżuterii a nie o moich prywatnych sprawach:)
Szczerze mówiąc nie sądziłam, że po zdjęciu portretowym można tyle wyczytać;) Gratuluję spostrzegawczości, chociaż w większości niestety nietrafionej:). Ubolewam nad tym, że zamiast oglądać moje prace, ktoś bardziej skupia się na moim zdjęciu profilowym;(
Jedno krótkie zdanie wywołało dyskusję na temat mojego zdrowia:) Jestem wegetarianką, i z tego powodu mam co jakiś czas problemy z żelazem, ale radzę sobie:) Szczerze mówiąc to czuję się już ok, a fakt niewielkiej ilości prac nie jest wogóle związany z moim słabym zdrowiem:) Jestem silną osobą i nie tak łatwo mnie złamać:)
Ostatnio nie pracuję w srebrze, bo uczę się ceramiki:) Nie chciałam tego pisać na blogu, bo nie mam jeszcze co pokazać, ale już niedługo myślę, że uda mi się połączyć te dwie fajne techniki i stworzyć coś nowego i innego:)
Pierwsze próby mam już za sobą, chociaż to całkiem co innego niż praca z metalem, ale za to ceramika daje ogromne możliwości kolorystyczne, także już niedługo nowości, i mam nadzieję, że i dla was przypadną do gustu:)
Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 13 maja 2012

ostatnio niewiele robię, z wielu powodów, o których nie będę się rozpisywała, bo nie o tym ten blog:)
W między czasie powstały dwa wisiorki:
"szmaragdowy liść" - srebro plus emalia jubilerska, i
"cytrynowa rozeta" z kwarcem w centrum i cytrynami w naszyjniku. Bardzo bogaty i zdobny.







Dziękuje wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze:)